Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Tie dye t-shirt.

Hej.
Ostatnio pojawiła się na blogu sesja w stylu lat 70. ? Chodzi mi o nią- KLIK !.
Dziś pokaże wam jak zrobić taką koszulkę jak na zdjęciach, bo jak sie mogliście domyśleć, pomalowałam ją własnoręcznie. Metoda ta nazywa się Tie Dye i do najtrudniejszych nie nalezy :)

To czego potrzebujecie: 

-koszulka
-farby do tkanin
-woda w miseczkach i rozpylacze
-nożyczki
-gumki lub sznurek
-pędzel
-szmatka
-folia 





Następnie zwiniętą koszulkę trzeba zacisnąć gumkami. Ja osobiście obwiązałam sznureczkiem, gdyż nie chciało mi się szukać gumek. Niestety nie zrobiłam zdjęcia jak to ma wyglądać w efekcie końcowym, jednak grafik ze mnie niezły, a Paint mi bliski. 


hmm.. Powiedzmy ze coś takiego ;)

A dalej ? Niech was poniesie fantazja !
Farby powinny byc płynne. Zamiast farbo może być też barwnik do tkanin, który zakupimy w saszetkach :) w tym przypadku malując posłużymy się rozpylaczami. :)
Teraz krótki film ukazujący, jak powstawała koszulka. 




W efekcie końcowym koszulka w całości została pokryta farbami. Robiłam to dokładnie aby nie pozostały białe ślady. Następnie koszulkę pozostawiłam do wyschnięcia. Było ciepło więc na zewnątrz migiem była suchutka. 
Na koniec trzeba ją rozwinąć, wypłukać pod bieżącą wodą i wysuszyć. 
Koszulka gotowa ! 

Ja jeszcze poobcinałam ściągacze na rękawach i przy szyi. 
Biała koszulka a tyle możliwości :)





Moja rada:
Przed malowaniem warto koszulkę lekko nawilżyć za pomocą rozpylacza, farba będzie wchłaniała się głębiej, a koszulka będzie bardziej zabarwiona. 

 Może mój tutorial nie jest dokładnie zrobiony, ale mam nadzieje ze zrozumiany dla was :) Nie chciałam brać gotowych zdjęć z internetu. Jeśli będzie taka potrzeba powtórzę post jeszcze raz . 

Do nastepnego !
Piszcie w komentarzach czy wam się podoba post ! ;) 


wtorek, 2 września 2014

Żabcia - etapy powstawania.

Hej,
Dziś kolejna koszulka, którą namalowałam  farbami firmy Profil. Tym razem nie będzie to panda :)
Pokaże wam etapy jej powstawania :)
Do jej namalowania użyłam m.in. zielonej, pomarańczowej i czerwonej farby fluo :)









I jak wam sie podoba ? :)

Pozdrawiam !

piątek, 18 lipca 2014

Robienie ombre itp :)

Hej!
W ostatnim poscie wspominalam ze przygotowuje cos co moze was zainteresowac. Przygotowania dobiegły konca ! W odpowiedzi na komentarze postanowilam zrobic post o rozjasnianiu jeansu !
A wiec zaczynamy !

Na początku wspomne iz techniki rozjasniania sa rozne. Kazda z nich daje inny efekt. Kilka dni temu zrobilam maly eksperyment. Zobaczcie sami !

Do wykonania go wykorzystalam produkty ze zdj ponizej.






Metoda pierwsza: 
Uzylam do niej Domestosu rozcienczonego z wodą, gąbeczki i oczywiscie materiału. 
1. Jedną krawędź gąbeczki zatapiamy w substancji ze słoiczka.



2. Nastepnie trzymajac gąbeczke w podobny sposob co na zdj "stemplujemy" material nasaczona strona gabki. Wazne jest aby na krawedzi materialu Domestosu bylo najwiecej, ku srodkowi jego ilosc powinna sie zmniejszać.

4. Po dokladnym nalozeniu Domestosu material pozostawiamy na kilkanascie minut.


Metoda druga !

 1. Jak widac na zdj do rozjasniania ta metoda nie bedziemy uzywac gąbeczki

2. Material zamaczamy w roztworze i zostawiamy na kilkanascie minut. 

Jak zauwazyliscie metoda nr. 2 jest prostsza w wykonianiu, jednak efekt koncowy moze niespodobac sie kazdemu :) 

Moze zwrociliscie uwage na to , ze Domestos i chlor byly rozcienczone woda. Jak myslicie, dlaczego ? 

Odpowiedz jest bardzo prosta. Po wielokrotnym rozjasnianiu jeansu zauwazylam ze gdy rozcienczamy te substancje łatwiej jest zapanowac nad efektem koncowym.   
Sam domestos i chlor po chwili rozjasniają odcien jeansu radykalnie, wiec gdy sie zagapimy i przeplukamy material za pozno mozemy byc rozczarowani efektem koncowym .

Zobaczcie sami. Tu takie male porównanie efektow.


1. chlor + woda
2. chlor
3. Domestos.
4. Domestos + woda.

Kazdy skrawek materialu byl poddawany dzialaniu substancji przez taki sam czas po czym wszystkie byly wlozone do miski z woda i po chwili powieszone na ten oto piekny sznureczek mojej produkcji :) 

Moge stwierdzic,iz Domestosem łątwiej jest uzyskac stopniowe przejscie kolorow, ombre jest delikatniejsze. Na tym zdjeciu uzyskane efekty wygladaja bardzo podobnie lecz w rzeczywistosci ten po lewej (rozjasniany samym domestosem) jest znacznie jasniejszy.


Co do chloru to daje on bardzo podobny efekt co zwykly wybielacz. Zapewne korzystałabym z wybielacza gdybym rok temu takowy znalazla w domu (historia jest taka ze rok temu chcialam cos wybielic, a w domu byl tylko chlor :P ). Wybielanie samym chlorem jest najlepsze gdy chcemy wybielic jeans a nastepnie przefarbowac go na zupelnie inny kolor :)


Ja osobiscie najczesciej korzystam z techniki w ktorej wykorzystuje sie Domestos. Moje ostatnie ombre na spodenkach  (klik tutaj) powstalo wlasnie ta technika, i jestem z efektu koncowego jak najbardziej zadowolona :) 




A Wam, ktory efekt koncowy najbardziej sie podoba ? Piszcie w komentarzach. A jesli ktos  odważy sie sprobowac i zrobi wlasne ombre, przeslijcie zdjecia :)