Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje naj wszelkiego rodzaju. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje naj wszelkiego rodzaju. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2015

Historia zamknięta w kilku ujeciach part 3

hmm. Co się dzieję...
Albo brak złych filmów, albo napotykam same dobre. Ostatnio nie obejrzałam filmu, którego bym NIE chciała polecić.
 Wszystko w miarę ogarnięte.
Dziś kolejna porcja filmowych cudów.
 Nie wiem o czym pisać post ? Obejrzę film i już wiem ! Szukam nowinek, ale chętnie wróce też w wolnym czasie do staroci :)

Przytrafiło mi się obejrzeć "Wiek Adeline" (2015) okrzykniety przez wielu hitem. Film może i jest fajny, ale ja spodziewałam się troche czegoś innego. hmm. Sama nie wiem.
Cała historia fajna, dość baśniowa.
Czekałam długo na ten film, ale czegoś mi tam brakowało. Sama nie wiem czego. Może innego zakończenia?
Retrospekcje na plus. Fajnie odwzorowane style innych dekad.
Aktorzy dobrze zagrali swoje role. Nic dodać, nic ująć.
Ogólnie zachęcam do obejrzenia tego filmu !



"Dzika droga" z 2014- totalne zaskoczenie. Nie spodziewałam się po zwiastunie, że film może być tak fajny. Strasznie głęboki i życiowy dramat o ile tak to moge nazwać. Troszkę tajemniczy. Pewna kobieta po przejściach życiowych wyrusza w dlugą podroż po pustyni, górach SAMA. Twarda babka. Wspomina swoje zycie, wyciaga pewne wnioski.  Film zaskakujący jak dla mnie. Główna postać grana przez Reese Witherspoon świetna. Zachęcam do obejrzenia ! Można troszkę nauczyć się życia !



"Dla Ciebie wszystko"- romansidło. Niby wszystko ok, ale tak troszkę zajeżdża monotonią biorąc pod uwagę inne filmy na podstawie powieści Sparksa . Mimo wszystko i tak mi się podobał, hmmm. romantyczka chyba ze mnie. Jednak im więcej ogladam takich filmow tym bardziej uodparniam się na łzy. 
 Polecam jak najbardziej. Przyjemnie sie ogląda. przystojny James Marsden i jego czterodniowy zarost . Luke Bracey tez niczego sobie. Jest na co popatrzeć. 
Zakończenie zaskakujące, ale przeczuwałam jak się to wszystko potoczy. Juz mówiłam - Sparks pisał romansidła na jeden rytm.
Ostatecznie polecam. 


W tym tygodniu udało mi się także obejrzeć "Pianistę" z 2002 roku. Słyszałam ogrom pozytywnych opinii na temat tego filmu że świetny, fantastyczny, jeden z lepszych. Dla mnie po prostu dobry. I tyle. Lubie oglądać filmy wojenne, ale ten mnie jakoś nie zachwycił. Może dlatego, że "Lista Schindlera" wysoko postawiła poprzeczkę. Nie podobała mi się gra Adriena Brody, wcielającego się w postać Pianisty. Był taki bez życia, drażnił mnie trochę. 
 Mnie film nie zachwycił, ale może kogoś z was ? Chciałabym znać wasze opinie na ten temat :) 
Ważne, że film ukazywał coś ważnego. Można obejrzeć :) 



Obecnie czekam z niecierpliwością na "Papierowe miasta" i na "Dziką drogę". Filmy z miłością w roli głównej. :)
Tymczasem pozdrawiam i do następnego!
Paula !

wtorek, 14 lipca 2015

10 powodów dlaczego warto kupować w lumpeksach.

Heej.
Dziś będzie odmienny post, coś co chodzi mi po głowie od dawna. Ciucholandy, Szmateksy, Lumpeksiki kochane. Moja miłość nr... niech będzie 2.
Żyjemy w takich czasach, że ciuchów w sklepach pod dostatkiem. Ogrom sieciówek, które tak na prawdę oferują rzeczy... na jeden krój... To samo wszędzie.. wieje nudą. Kupisz coś i zaraz milion osób ma identyczną rzecz. I bądź tu człowieku oryginalny ! Niektóre sklepy natomiast mają takie ceny, że ohohoh
Uwielbiam lumpeksy. Dlaczego ? Powody będą poniżej.
Jakoś nie mam wstrętu, żeby tam cokolwiek kupować. Bo wiecie... pralki wynaleźli.
Rzadko bywam w "normalnych" sklepach. Jak trzeba kupić sukienkę czy buty to już poświęcę się i pójdę, ale jakieś 80-90% mojej szafy to używacze.
Nie widzę sensu w nabywaniu drogich ciuchów na jeden sezon :)

Dlaczego warto chodzić do SH ?

1. Nigdy nie wiesz, co tam spotkasz. Ta nutka tajemniczości mnie tam przyciąga. To zaskoczenie...
2. Zero monotonii, fajne, niepowtarzalne ciuchy.
3. Kupisz jedną rzecz, możesz mieć pewność że nikt wokół nie będzie miał takiej samej
4. Ciuchy świetnej jakości za grosze. Po co przepłacać w sieciówkach, skoro w SH ciuchy nie są gorsze jokościowo (wręcz przeciwnie).
5. Ta satysfakcja, gdy znajdziesz coś drogiego i markowego, a nie zapłacisz więcej niż 10 ziko.
6. Możesz szpanować, że masz coś H&M, River Island, Primarka.
7. Szukasz, szukasz.. albo znajdziesz coś albo nie. Ale ile kalorii się pali !
8. 30 zł - 1 rzecz w normalnym sklepie (często na promocji), 6 rzeczy w SH
9. Kupując takie ciuszki nie szkoda Ci ich na zabawę. Można je przerabiać, malować, ciąć. Co tylko chcecie.
10. I te promocje. W wyznaczone dni dostawa, -50%, a potem wszystko po 1 zł. uhuhu ! Szaleństwo.

Dobra, trochę teorii już było. Czas pokazać moje zdobycze, abym nie była gołosłowna.





Katanka z F&F. Cena: 5 zł. 
W SH zdobyłam jeszcze druga katankę, tamtą przerobiłam :Efekt zobaczycie TU!


Plecaczek skórzany, miałam kupić sobie coś podobnego z Primarka za 60 zł, ale wygrzebałam go za... 10 zł. Jeden z moich droższych zakupów w SH ever.


Koszula mgiełka z nieznanej mi firmy KLOSET za 3 zł. Jest asymetryczna. można ją zawiązać na boku, włożyć w spodnie albo zostawić tak. Efekt fajny. 



Koszulka na ramiączka z TOPSHOP. Kosztowała ok. 3zł

To tylko garstka tego co mam z SH.  Wybrałam rzeczy, które miałam pod ręką :) 
Jeśli będziecie chcieli chętnie zrobię kolejny post z moimi lumpeksowymi perełkami.  

Wybaczcie za średnią jakość zdjęć. Nie planowałam dziś pisać posta. Za oknem deszcz, a zdjęcia były robione w sztucznym oświetleniu :)

A Wy, uważacie że warto chodzić po używaczach ? Macie jakieś doświadczenia ? Bez wstydu proszę !
Paula !


sobota, 27 czerwca 2015

Historia zamknięta w kilku ujęciach part 2

Hej hej hej.
Dziś kolejna część z serii "Historia zamknieta w kilku ujęciach". Tak, "z serii". Miał być to tylko pojedyńczy post jednak stwierdziłam, że fajnie czasem napisać cos o filmach które mnie zachwyciły, a może nie do końca. Pierwszy przeglad filmów znajdziecie TU !!!.
Teraz gdy mam dużo czasu, gdy moje życie krąży wokół laptopa (dosłownie), gdy czekam na odprawienie wieczornego rytuału na Skype cały dzien potrafi mijać przeraźliwie powoli. Wtedy  szukam filmu i oglądam. Ogólnie pomocna jest ta lista : Klik. Zamierzam obejrzeć je wszystkie, całe 500. Mam czas ;)

Ostatnio przerzuciłam się z romansideł na filmy bardziej życiowe, dramaty.. Fajna odmiana, jednak tęsknota za Marvelem nie pozwoliła mi zbyt długo się "dramatyzować". :)

Pierwszym filmem będzie: "Skazani na Shawshank"

Powiem tyle: film fajny z '94. Nawet bardzo fajny. Widziałam go wiele razy na listach polecanych, ale nie wiem czemu go nie obejrzałam. Może ta świadomość, że niby staroć bo starszy ode mnie.
Zaskakujący. Bo kto mógłby się spodziewać, że taki bankowiec może tyle zdziałać za kratami.
Dobra gra aktorska, świetna postać Ellisa Boyda, w którego wcielił się Morgan Freeman.
Nie przepadałam nigdy za dramatami, które trwają ponad 2h, ten mnie wciągnął. Pochłonął mnie, jednak nie tak bardzo jak kolejna propozycja.
Denerwowała mnie postać naczelnika. Niby taki święty, taki Bogu oddany a przekręty robił. Ehh. Filmy oddają rzeczywistość. Ogólnie polecam.


Film nr. 2 dzięki któremu chyba zacznę interesować się historią. Cudo oparte na autentycznych wydarzeniach. Nic innego tylko "Lista Schindlera". To było ogromne zaskoczenie. Na historii w szkole słyszało się co nieco o Oskarze Schindlerze, ale tylko krótką informację o tym co zrobił. Uczeń pomyślał sobie "Nie on jeden..." i zasnął na lekcji.  Kto by się tam nim interesował skoro sama nauczycielka mówiła bez jakiejkolwiek chęci. A warto o nim wiedzieć więcej.
Zaskoczyło mnie to, że film czarno biały. Odwzorowanie czasów wojennych 10/10.
Film z 1993 roku z jednym z moich ulubionych aktorów- Liamem Neesonem. Odpowiedni aktor na dobrym miejscu.  Lubie filmy z jego udziałem.(jeśli przeczytałes post napisz w komentarzu PGP) A jaki on miał niemiecki akcent. Szacun. Gra aktorska świetna. Film trzyma w napięciu do samego końca.  
Sam fakt, że film wyreżyserował Steven Spielberg. 
Dłuuugi, ale jak szybko mija. Szokuje.. oj niejednokrotnie łzy miałam w oczach. Co tu więcej pisać. Ja beznadziejnych filmów nie oglądam (oj zdarza się czasem szczerze mówiąc, ale tak niechcący).
Ten film powinno się oglądać na historii w szkole.!





Oglądąłam też ostatnio "Szybcy i wściekli 7" No na temat tego filmu zbyt wiele nie muszę mówić. Fajny film akcji z tego roku. Chyba najlepsza część ze wszystkich. Od 4 części w górę fajnie tworzy całość. Przyjemnie mi się oglądało. Końcówka wzruszająca. 
Dobrzy aktorzy i  fajny pomysł zadedykowanie tej części Paulowi Walkerowi. Lubiłam go. I nadal lubię filmy z jego udziałem. "Szybcy i wściekli" to w dużej mierze jego dzieło.
 Film polecam.


     


Hmm. Jakieś romansidło tez się znalazło. "500 dni miłości". 
Film z 2009, nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. Całkiem okej, ale wkurzała mnie postać grana przez Zooey Deschanel. Taka pusta dziewczyna grająca na uczuciach. Niby fajna historia dwojga ludzi, a jednak coś nie tak. Chcecie się dowiedzieć co, to obejrzyjcie. Zła ja nic więcej nie zdradzę :)





I "perełka" światowej kinematografii. Oczywiście to sarkazm. Bo co innego mogłabym mówić o tym filmie. Ni to dramat, ni to komedia romantyczna. Może soft porno. Hmm. Też nie. "50 (pisiont) twarzy Greya". No obejrzałam bo chciałam zobaczyć te jego 50 twarzy. i co ? i nic. I jedna twarz jakiegoś popierniczonego gościa. 
 Zeroo jakiejkolwiek fabuły jak dla mnie. Jakaś zdesperowana dziewczyna zagryzająca wargi na widok przystojniaka. Łatwa troch... A może po prostu brakowało jej witaminy S, któż to wie. 
Dla mnie film to totalny bezsens. Jakaś pożywka dla osob które oczekują idealnej miłości. Ale ale. Tak idealna miłość nie wygląda.Idealnie to może pasować nam jakiś kolor, czy buty mogą być idealnie dobrane do sukienki. I wgl dla kogo idelana miłość bedzie przepełniona jakimiś pejczami. grrr..
Bo która dziewczyna chciałaby mieć chłopaka który nawet nie pozwala z nim spac. 
Filmu nie polecam, szczególnie młodym osobom przed którymi jeszcze całe życie. 


Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza to niech przekona mnie dlaczego ten film był taki ciekawy. Dodam też, że przeczytałam hmm.. chyba połowę książki. Dalej nie wytrzymałam. Dno. 

Do następnego !


piątek, 15 sierpnia 2014

Historia zamknięta w kilku ujęciach.

Hej.
Dziś nie bd żadnej koszulki, szortów ani nic diyowego. Tzw. urlopik :)
Blog miał być  nie tylko o diy, ale również o moich zainteresowaniach a jednym z nich są filmy. UWIELBIAM ! Czy są osoby które nie lubią siąść wieczorem, wczuć się w historie bohaterów i wyobrażać sobie co by było gdyby ?
Według mnie z filmów można sie wiele nauczyć. Podam dziś kilka przykładów filmów które "wryly" sie w moja psychikę, które nauczyły mnie czegoś. Można powiedzieć, ze dzięki takim filmom człowiek docenia to co ma, przestaje patrzeć na rzeczy materialne a w życiu doszukuje sie czegoś innego.
Każdy z filmów wymienionych poniżej  polecam !
Dodam tez ze trudno było mi wybrać te najlepsze. Ciężki orzech do zgryzienia gdy oglądało się ogrom filmów :)

Na początek film który obejrzałam kilka dni temu i o którym bardzo długo myślalam. Jest to film "Gwiazd naszych wina". Tak zwana nowinka, premiera byla bodajże 2-3 msc temu.
Co myśle o tym filmie.... Piękny... (cały film jak i aktor tam grajacy, a jego usmiech: 10/10)
Poniżej zwiastun, ktory może zachęci was do obejrzenia !



"Niesamowity Spider-man"... świetna seria. Obydwie części pełne akcji, humoru i... łez.  Wspaniały watek miłosny.
Aktor grający główna postać... nieziemski :) Film polecam każdej dziewczynie która chce popatrzeć na dobre "ciacho" :)




Kolejny film... "Nietykalni". Arcydzieło francuskiego kina. Oglądałam ok 20 razy i obejrzę jeszcze 3x tyle :)  Niesamowita przyjaźń dwojga ludzi. Świetna obsada. Nie brakuje tez humoru :)
Poniżej mój ulubiony moment z filmu. Driss na każdy humor !







"Chłopiec w pasiastej piżamie"... Kolejny wzruszający film, wręcz wstrząsający. Nie wiem co napisać o tym filmie... Gdy przypominam sobie fabułę coś zaczyna ściskać mnie w gardle... Oglądałam go kilka razy i chętnie wrócę do tego filmu.





"Trzy metry nad niebem" i "Tylko Ciebie chce"... Smutne romansidła. Za kazdym razem gdy ogladalam te filmy czulam niedosyt i nadal to czuje. Co bedzie dalej... Podobno autor ksiazki pisze 3 część, chciałabym ja przeczytać :)
  





"Jeden dzień"- fajne romansidło,dużo śmiesznych momentów. Jak dla mnie zakończenie mogłoby być inne ale w sumie "zycie to nie bajka" i moze własnie to reżyser chciał podkreślić. . W skrócie... 20 lat, 2 osoby, jeden dzień...
Dodam tez ze gra tam moja ulubiona aktorka, Anne Hathaway. :)





Oglądaliście te filmy ? 
A może znacie jakieś inne wyciskacze łez ? Piszcie w komentarzach :) 

pozdrawiam !